Chodźmy do lasu! Recenzje książek „Rok w lesie” Emilii Dziubak oraz „Pierwsze słowa. W lesie” wydawnictwa Egmont

Dzieci lubią zwierzęta – jeszcze jeżdżąc w wózku, wskazują każdego mijanego psa podczas spaceru, uwielbiają dokarmiać ptaki i chodzić do zoo. Chętnie też czytają z rodzicami książki, z których mogą dowiedzieć się czegoś więcej o niezwykłym świecie fauny i flory. Oprócz jesiennych spacerów po lesie, polecam dwie książki, które sprawią, że wyprawa na łono natury zyska dodatkowe wartości edukacyjne.

 

Książeczka z ruchomymi elementamiPierwsze słowa. W lesie wydawnictwa Egmont z ilustracjami Nathalie Choux jest dedykowana najmłodszym pasjonatom natury. Na lewych stronach znajdują się cztery ilustracje przedstawiające leśną faunę lub florę wraz z podpisami. Natomiast na prawych stronach książki umieszczono zagadki w formie pytań, np. Kto ma wielkie rogi? oraz odpowiedź znajdującą się za zwykle ruchomą ilustracją. Na końcu książeczki zostały umieszczone wszystkie ilustracje, które pojawiły się w publikacji oraz zadanie: Nazwij wszystko, co możesz zobaczyć w lesie! (jest to świetny sposób na utrwalenie z dzieckiem nowopoznanych słów). 

Książeczka ma twarde i zaokrąglone strony. Jest krótka, więc przedstawiany w niej materiał będzie odpowiedniej długości dla małego dziecka. Pierwsze słowa. W lesie to właściwie bardzo atrakcyjny słownik obrazkowy ze słownictwem związanym z lasem. Może być też punktem wyjścia dla opowieści o życiu leśnych zwierząt.

Do kupienia tutaj.

Druga propozycja, Rok w lesie Emilii Dziubak wydawnictwa Nasza Księgarnia, to publikacja dla nieco starszych molików. Główna część książki zawiera przepiękne ilustracje przedstawiające „kawałek” lasu. Każda strona pokazuje, jak wygląda las w danym miesiącu. Rysunki przedstawiają też przekrój tego, co dzieje się pod ziemią i pod wodą. Czytelnik dowiaduje się, jak wygląda życie każdego ze zwierząt na przestrzeni roku. Można więc podglądać wszystkie zwierzęta w danym miesiącu lub prześledzić życie danego zwierzęcia (albo leśnika) od stycznia do grudnia. Ja z Molikiem chętniej wybieram tę drugą opcję. 

 

Dodatkowo na początku książki po krótce przedstawiają się nam wszyscy „bohaterowie” książki, np. Ryś – jestem dzikim kotem, leśnym łowcą, włóczykijem. Strzeżcie się – w ciemnościach mój wspaniały wzrok wypatrzy każdego! Natomiast na końcu książki umieszczono skomplikowany labirynt – gratka dla śmiałków, którzy nie boją się kreta ani „ślepych uliczek”. Rok w lesie jest formatu a4, ma grube i zaokrąglone brzegi, więc dzieci mogą poznawać świat leśnej natury też samodzielnie.  

Książka ma nie tylko niezwykle atrakcyjne ilustracje, ale szczegółowo przedstawia życie leśnych zwierząt i roślin. To prawdziwa studnia wiedzy, z której dziecko dowie się, kiedy ryby składają ikrę, co jedzą borsuki albo jak gąsienica przemienia się w motyla. To także świetna lekcja na temat tego, jak powinniśmy zachowywać się w lesie (zimą leśnik zostawia siano w paśniku, a latem karci dzieci, które wyrzuciły w lesie śmieci). 

Dziadkowie, którzy sprezentowali Molikowi tę książkę, zwrócili uwagę, że niektóre ilustracje są nieco ciemne. Młodszym czytelnikom może to sprawiać trudność, ale dzieci w wieku przedszkolnym chętnie poobserwują, co robią zwierzęta także w czerwcową noc czy w marcową pluchę. Rok w lesie to doskonała zabawa dla całej rodziny, gwarantuję!

Do kupienia tutaj.

 

Komentarze