„Dlaczego dziewczynki nie mogą się tak bawić?”

 

Jednym ze znaczeń słowa wolność według „Słownika języka polskiego” pod red. S. Dubisza jest możliwość podejmowania decyzji zgodnie z własną wolą. Już od narodzin dziecka zaczynamy wprowadzać w jego życiu podziały, których z czasem jest coraz więcej i coraz bardziej je ograniczają. 


Błoto to najnowsza książka Alicji Dyrdy z serii „Niegrzeczne Książeczki” od natuli. Zdanie z nagłówka recenzji wypowiada Antek, główny bohater. Staje on w obronie swojej koleżanki, Jadzi, z którą bawił się na dachu śmietnika i skakał po kałużach. Dzieci zostają skarcone przez starszą sąsiadkę. Z jej ust pada zdanie (wszystkim dorosłym kobietom doskonale znane): Przecież dziewczynkom nie wypada się tak bawić.

Od najmłodszych lat nakładamy na dzieci mnóstwo ograniczeń. Choć zwykle jest to zrozumiałe ze względu na ich bezpieczeństwo, czy chęć właściwego ich wychowania, czasem zapominamy, że niektóre zasady mogą blokować rozwój dzieci i ich osobowości. Skoro powszechnie powtarzaną sentencją jest brudne dzieci, szczęśliwe dzieci, dlaczego niektórzy wykluczają z tej mądrości dziewczynki?

Bohaterowie książki wychodzą z opresji dzięki innemu sąsiadowi, panu Henrykowi, który przypomina starszej sąsiadce, jak w dzieciństwie wdrapywała się na drzewa. Książkę warto czytać zarówno dziewczynkom, aby uczyć je, że „mogą wszystko”, jak i chłopcom, by nie powielali utartych w społeczeństwie stereotypów. 

 

Seria „Niegrzeczne Książeczki” zilustrowana przez Aleksandrę Gołębiewską jest dostępna na stronie natuli.pl – teraz także w twardej oprawie! 

Inną pozycją obowiązkową uczącą równości jest książka Kitty Crowther Poka i mina. Piłka nożna wydawnictwa Dwie Siostry. Jest to opowieść o małym stworzonku Minie i jej opiekunie Poce. Główni bohaterowie to prawdopodobnie muszki, a świat owadów zilustrowany przez autorkę naśladuje ludzki. Mina zapragnęła grać w piłkę nożną. Poka zareagował dość schematycznie: Ale to przecież sport dla chłopców! Mina udziela najlepszej z możliwych odpowiedzi na to stwierdzenie: No i co z tego?

I tak zaczyna się opowieść o małej Minie, która dostaje turbokorki, idzie na trening i przeżywa ogromny zawód. Mimo wszystko – nie poddaje się! Mina ćwiczy, trenuje każdego dnia i podczas sobotniego meczu strzela decydującą bramkę. Koledzy z drużyny są zachwyceni, a Poka bardzo dumny.

Mina wracając do domu, zerka przez szybę szkoły tańca i prosi: Pokuniu! Ja bym chciała chodzić na balet! Co na to Poka?

– Ale to zajęcia dla dziewczynek! – Odpowiada Poka.

A Mina na to: – No i co z tego?

Do kupienia tutaj.

Od samych narodzin dziecka, kiedy definiujemy je jako chłopca lub dziewczynkę, zaczynamy nakładać na nie pewne ograniczenia. Warto jednak nie wprowadzać samemu podziałów między dziećmi. Dajmy im wolność wyboru aktywności i przyjaciół, bo zabawa jest dla nich najprzyjemniejszą formą nauki – bez względu na płeć. A w nauce tolerancji i równości znów pomocne będą nam mądre książki dla dzieci.

Komentarze