Książka-układanka do zabawy i nauki – recenzja publikacji „Pora na potwora” Aleksandry i Daniela Mizielińskich

 

Duet wybitnych grafików – Aleksandry i Daniela Mizielińskich – stworzył książkę-układankę, która może posłużyć w nauce czytania, a przy tym sprawi mnóstwo radości najmłodszym. Publikacja ukazała się nakładem wydawnictwa Dwie Siostry.

Książka składa się z ilustracji i trzyliterowych nazw zwierząt (i nie tylko). Całość została podzielona na trzy części, dzięki czemu można tworzyć dowolne „potwory” – osę z głową lista, sępo-rysia czy inne niezwykłe stworzenia. Ilustracje zostały tak przemyślane, żeby każda możliwa konfiguracja wyglądała na jakieś stworzenie.  


Górną część publikacji zajmują drukowane litery, a dolną ilustracje. Układając obok siebie litery w tym samym kolorze, naszym oczom ukaże się prawdziwe zwierzę na dole oraz jego nazwa na górze (np. sęp, lis, kot czy ryś). Wszystkie słowa są jednosylabowe, więc będą idealne na początku przygody z czytaniem.

W całej książce znajduje się dziewięć słowno-obrazkowych zgadywanek, stąd materiał nie jest przytłaczający nawet dla maluchów. Mój półtoraroczny syn uwielbia wracać do tej publikacji. Nie potrafi jeszcze sam ułożyć słowa, ale nalega na wspólne odnajdowanie zwierząt i czytanie podpisów. Warto również zwrócić uwagę na wybór obiektów, jakiego dokonali autorzy, tworząc tę niezwykłą książkę – pojawiają się zwierzęta, które występują w polskich lasach takie jak ryś czy lis, ale także egzotyczny sęp czy zaskakujące... UFO. Książka może być więc punktem wyjścia do ciekawych rozmów z dziećmi.
 
Do kupienia tutaj.

Komentarze