Czy dzieci muszą być grzeczne?

 

Dzieci mogą być grzeczne, ale jak każdy rodzic wie, nie zawsze korzystają z tej możliwości. Poniżej znajdują się recenzje czterech książek. Pierwsze dwie to seria dla dzieci (a może bardziej dla rodziców) o Antku i jego nieposłuszeństwie od natuli.pl. Kolejne dwie książki to pierwsza pomoc w nauce savoir-vivre’u: książeczka Magiczne słowa wydawnictwa Wilga oraz dalsza część przygód Felusia i Gucia wydawnictwa Nasza Księgarnia – Feluś i Gucio wiedzą, jak się zachować Katarzyny Kozłowskiej.

 

„Smok” i „Rosół” to publikacje Alicji Dyrdy oraz Natalii Fiedorczuk-Cieślak z ilustracjami Aleksandry Gołębiewskiej. Seria „Niegrzeczne Książeczki” jest rekomendowana przez Monikę Szczepanik z Porozumienia bez Przemocy i Krzysztofa Szarzałę z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Tak jak pisałam we wstępie, choć są to publikacje dla dzieci, dla rodziców będą równie cenną lekcją. 

 

Książka „Smok” to historia Antka, który samodzielnie uzbierał pieniądze na wymarzony strój smoka i nie chce go dać przymierzyć swojemu przyjacielowi, Tytusowi. Pada oskarżenie, że oszczędny chłopczyk nie potrafi się dzielić. Antek ma jednak bardzo mądrą mamę, która mówi: Antek kupił sobie nowego Smoka i dziś chce mieć go tylko dla siebie, równocześnie rozumie smutek Tytusa i przytula obu chłopców. Serwuje im także ulubiony kisiel i dzieci zgodnie wymyślają inną zabawę. Myślę, że w rzeczywistości ten konflikt mógłby być nieco bardziej… zażarty, jednak najważniejsza jest tu postawa mamy. Spokój i zrozumienie potrzeb dziecka są niezbędne w ich wychowywaniu.

Druga publikacja z serii – Rosół – zawiera frazę, którą w różnych wariacjach nie raz pewnie słyszeliście w dzieciństwie, a być może ją powtarzacie: jak nie zjesz rosołu, nie dostaniesz deseru. Głównym bohaterem znów jest Antek, który tym razem nie chce zjeść obiadu babci, bo w zupie zamiast wstążek makaronu i marchewki, zauważa lane kluski i natkę pietruszki. Babcia w końcu domyśla się, w czym tkwi problem, przyznaje się do błędu i serwuje pyszne racuszki.

Obie książki zwracają uwagę na to, że czasem nieposłuszeństwo dzieci jest w pewien sposób uzasadnione. Ich układ nerwowy ciągle dojrzewa, stąd często mogą reagować płaczem, złością czy ucieczką. Trzymanie nerwów na wodzy bywa niekiedy wyzwaniem, ale jeśli uważnie i ze spokojem będziemy obserwować nasze pociechy, obie strony łatwiej przetrwają te małe kryzysy.  

Od dwóch tygodni Molik jest bardzo niespokojny – chyba nadszedł pełen grozy bunt dwulatka! Jest to moment rozwoju obrazu własnej osoby, który cechuje „dziecięcy negatywizm”, czyli reagowanie złością i przeciwstawianie się wszelkim poleceniom dorosłych (por.: M. Kielar-Turska, M. Białecka-Pikul, 2008, s. 76-77). W jednym z takich trudnych momentów wyciągnęłam Niegrzeczne Książeczki. Przypomniały mi, że „tylko spokój nas uratuje” i dzięki ich lekturze opanowanym głosem, wyciszyłam Molika. Molik nie ma nawet dwóch lat, a już teraz bardzo polubił Antka – zwłaszcza w książce Smok. Uwagę na pewno przyciągają wyraziste ilustracje i duże strony (format A4). Myślę, że książeczki przypadną do gustu jednak przede wszystkim przedszkolakom i ich rodzicom. Tym bardziej, że publikacje mają cienkie strony, więc dla maluchów mogą być nietrwałe.

Książki dostępne w księgarni internetowej natuli.pl.

 

Przyzwolenie na wyrażanie swoich emocji i sprzeciwu nie oznacza, że powinniśmy zrezygnować z wychowywania maluchów. Jedną z ulubionych zabaw dzieci jest naśladowanie, więc sposobem na uczenie dobrych manier jest przede wszystkim bycie dobrym wzorem. Pomocne mogą okazać także poniżej zrecenzowane książki.


Magiczne słowa Pauliny Chmurskiej wydawnictwa Wilga to propozycja dla najmłodszych. Książeczka ma twarde strony z zaokrąglonymi brzegami. Tekst jest rymowany, więc przedszkolaki szybko zapamiętają te krótkie wierszyki (Niech pamięta mądra głowa o tych trzech magicznych słowach. Przepraszam, proszę, dziękuję – każdy tych słów potrzebuje). Dzieci przedstawione na ilustracji używają „magicznych słów” w różnych kontekstach sytuacyjnych, dobrze znanych już małym dzieciom (tj. kolejka w sklepie czy otrzymywanie prezentów). To książka doskonała na start nauki dobrych manier.

Do kupienia tutaj.

Ostatnia propozycja będzie idealnym przewodnikiem po zasadach savoir-vivre’u dla przedszkolaka. Feluś i Gucio wiedzą, jak się zachować to kontynuacja książki Feluś i Gucio idą do przedszkola Katarzyny Kozłowskiej z ilustracjami Marianny Schoett. Tak jak w poprzedniej części na początku książki znalazły się cenne wskazówki o tym, jak uczyć dzieci dobrych manier. Książka jest duża, ma śliczne, pastelowe ilustracje i zaokrąglone brzegi, więc dzieci mogą się bezpiecznie nią bawić. 

 

Znajduje się w niej osiemnaście rozkładówek przedstawiających Felusia w różnych sytuacjach, przede wszystkim w przedszkolu. Na początku dowiadujemy się, że główny bohater razem z panią i rówieśnikami sporządził „kodeks przedszkolaka” (przypominający według niego kodeks rycerski). Na kolejnych stronach znalazły się scenki sytuacyjne pokazujące podstawowe zasady dobrego zachowania, tj. mówienie „dzień dobry” czy sprzątanie po sobie. Każda rozkładówka to jedna zasada wyszczególniona w lewym, górnym rogu. 

Do historyjek obrazkowych dołączony jest krótki opis oraz pytanie skierowanie do Gucia (ukochanej maskotki Felusia). Odpowiedź na pytanie, np. Guciu, co się dzieje, kiedy zabawki nie potrafią czekać na swoją kolej? znajduje się w formie ilustracji z Guciem w roli głównej. O ile dzieci na rysunkach prezentują wzorcowe zachowanie, o tyle historyjki z pluszakiem często odbiegają od standardów, obrazując czytelnikom, jakie kłopoty może nieść nieodpowiednie zachowanie.  

 

Książka Katarzyny Kozłowskiej jest jednak przede wszystkim książką, która ma uczyć szacunku do innych ludzi. Oczywiście, znajdują się w niej zasady typu mówienie „magicznych słów”, jednak większość historii z książki to opowieść o tym, że należy traktować innych, tak jak sami chcielibyśmy być taktowani. Autorka zwraca uwagę na to, by dzieci m.in. słuchały siebie nawzajem, myślały o innych (Czasami warto rozejrzeć się dookoła, popatrzeć na innych i zwrócić uwagę, czy czegoś potrzebują) i szanowały ich uczucia. Dla mnie najbardziej poruszająca jest ilustracja pod hasłem Popatrz, jacy jesteśmy różni – zostały na niej przedstawione dzieci o różnym kolorze skóry czy z niepełnosprawnościami. Strzałem w dziesiątkę jest mała ilustracja Gucia z zabawkowymi przyjaciółmi oraz pytanie: Guciu, czy wszystkie misie są takie same? Oczywiście, że nie! Na ilustracji znalazły się cztery zupełnie różne misie, które wspólnie grają w piłkę. 

Publikacja doskonale podkreśla jak naturalne jest to, że się różnimy i powinniśmy wszystkich traktować z szacunkiem. Feluś i Gucio wiedzą jak się zachować to doskonała lekcja nie tylko dobrych manier, ale też tolerancji. Choć publikacja przeznaczona jest dla przedszkolaków, na pewno nie zaszkodzi już wcześniej rozmawiać z dziećmi na poruszane w niej tematy.


Do kupienia tutaj.

 

 

Bibliografia:

M. Kielar-Turska, M. Białecka-Pikul, 2008, Wczesne dzieciństwo [w:]  Psychologia rozwoju człowieka, Warszawa.

 

Komentarze