Jak wspomagać rozwój mowy dziecka w drugim roku życia? Recenzja książek "Pucio mówi pierwsze słowa" oraz "Co robi Pucio?" Marty Galewskiej-Kustry


Język składa się z dwóch nieodłącznych elementów – słownictwa i gramatyki. Drugi rok życia dziecka to czas nabywania wyrazów, choć równocześnie cały czas osłuchuje się ono z mową i uczy także jej reguł gramatycznych. Pierwsze świadome komunikaty dziecka często mają charakter onomatopei, ale już drugi rok życia nazywany jest okresem wyrazu (por. Kaczmarek, 1970, s. 40-41).

W drugim roku życia dziecko potrafi wymówić wszystkie ustne samogłoski (i, y, e, a, o, u), część spółgłosek (p, b, p’, m, t, d, n, ń, ś, k, k’) oraz półsamogłoskę j (por.: Kaczmarek, 1970, s. 40). Dźwięki, których nie wymawia, zastępuje zbliżonymi pod względem miejsca artykulacji. W okresie wyrazu nie pojawiają się też z reguły grupy spółgłoskowe – dzieci upraszczają je do jednego dźwięku.

Półtoraroczne dziecko zna od 60 do 100 wyrazów-sygnałów, a około 60-70% stanowią rzeczowniki i czasowniki (por. Kaczmarek, 1970, s. 29). Wśród rzeczowników większość z nich to nazwy żywotne (m.in. osobowe, tj. mama, tata, dziadzia), co pokazuje, jak dużą rolę odgrywają osoby z najbliższego otocznia dziecka.


Każde dziecko rozwija się we własnym tempie, ale na pewno nie zrobimy mu krzywdy, wzbogacając jego słownictwo, czytając z nim książki. Publikacje Marty Galewskiej-Kustry Pucio mówi pierwsze słowa oraz Co robi Pucio? wydawnictwa Nasza Księgarnia są dostosowane do możliwości i potrzeb dziecka w drugim roku życia.

Pucio mówi pierwsze słowa to kontynuacja bestselleru Pucio uczy się mówić, o którym pisałam już wcześniej. W drugiej części przygód Pucia ponownie spotykamy jego wesołą rodzinę i towarzyszymy im w codziennych sytuacjach – nasz bohater bawi się z dziećmi w przedszkolu, robi z mamą zakupy czy uczy się pływać na basenie. Tym razem na dole strony oraz na końcu książki zamiast onomatopei zostały wyszczególnione wyrazy, które pojawiły się w tekście i na ilustracjach. Szczególny nacisk został położony na rzeczowniki, co jest adekwatne do potrzeb rozwojowych dziecka w drugim roku życia, chociaż pojawiają się też czasowniki, przymiotniki czy wyrażenia przyimkowe. Książka ta, tak samo jak poprzednia część, zaczyna się od cennych wskazówek odautorskich na temat wspierania rozwoju mowy za pomocą tejże publikacji.


Nowością w porównaniu do poprzedniego wydania są pojawiające się w tekście pytania (np. Gdzie pasuje lala?, Co kupuje Misia?). Nie ma ich wiele, ale pozwalają zaktywizować dziecko podczas lektury. Jeśli wasz Molik jeszcze nie mówi, możecie odpowiadać sami na pytania postawione w tekście i wskazywać przedmioty na ilustracjach – z czasem was w tym zastąpi.

Tekst składa się głównie ze zdań pojedynczych. Jest bardziej rozbudowany w porównaniu z Pucio uczy się mówić, ale nawet mój roczny Molik jest w stanie przeczytać książkę w całości za pierwszym podejściem.

Do kupienia tutaj.


Idealnym uzupełnieniem drugiej części przygód Pucia jest mała książeczka Co robi Pucio? Ja jestem nią absolutnie zachwycona. Koncepcja jest bardzo prosta – po jednej stronie znajdują się ilustracje przedmiotów wraz z podpisami i pytanie Co to? (np. krzesło), a po drugiej ilustracje czynności wraz z podpisami oraz pytanie Co robi Pucio? (np. siedzi).


W książeczce umieszczono 17 rzeczowników i 14 czasowników. Autorka wybrała podstawowe czynności oraz przedmioty, które zna każde roczne dziecko. Dodatkowo, książeczkę można wykorzystać przy utrwalaniu odmiany rzeczowników ze starszym dzieckiem, zadając dodatkowe pytania, np. Co to jest? Łyżka. – Co robi Pucio? – Je. – Co je Pucio? – Kaszę. itd.


Dzieci lubią przebywać wśród ludzi, których znają, przywiązują się do rzeczy i kochają rytuały. Powtarzalność daje im poczucie bezpieczeństwa. Być może dlatego tak kochają książkowe serie. Jeśli wasz maluch chętnie słuchał przygód Pucia z pierwszej części, na pewno będzie zachwycony kolejnymi. W dodatku Pucio rośnie wraz z dzieckiem i wspiera je w następujących po sobie okresach rozwoju mowy.

Do kupienia tutaj.

Bibliografia:
L. Kaczmarek, 1970, Nasze dziecko uczy się mowy, Lublin.

Komentarze